©2019 by Centrum Pozytywnej Energii     ul. Szamarzewskiego 54     60-552 Poznań

SKĄD WZIĄŁ SIĘ POMYSŁ STWORZENIA TAKIEGO MIEJSCA JAK

CENTRUM POZYTYWNEJ ENERGII ?

17 września 2011 to był dzień, w którym na świecie pojawił się Ziemek, jak się później okazało zmienił a w zasadzie zmienia nie tylko nasze jako rodziców życie.

Początki bywają trudne, przynajmniej tak mówią … faktycznie pojawienie się dziecka w życiu dwójki niezależnych ludzi zmienia cały obraz codzienności. Nagle cała uwaga skupia się na ochronie małego człowieczka, który całkowicie jest uzależniony od innych.

Ziemka sytuacja jest trochę inna – jest uzależniony od innych ludzi już na stałe

( choć czasami wydaje nam się, że to inni są uzależnieni od Ziemka ).

W wieku 5.5 tygodnia z niewyjaśnionych dotąd przyczyn u Naszego Prezesa doszło do zatrzymania krążenia – czyli mówiąc wprost – jego serce nagle się zatrzymało. Pomimo szybko rozpoczętej reanimacji i przyjazdu karetki, czas w którym był niedotleniony spowodował spore spustoszenie w ośrodkowym układzie nerwowym. Lekarze dawali 2 % szans na to, że przeżyje kolejną noc.

Całe życie zostało odwrócone nie wiemy o ile stopni. Personel medyczny na nasze podziękowanie, że uratowali Ziemkowi życie spojrzeli z politowaniem, a jeden z lekarzy oznajmił, że „co z tego ? co to za życie ?”. Te słowa zadziałały na Nas jako młodych rodziców jak „płachta na byka”, czego dowodem była natychmiastowa prośba o wizytach rehabilitantki, osobny pokój, przyniesienie radia z możliwością odtwarzania muzyki poważnej, która stymuluje układ nerwowy, masaże i ciągłe mówienie/czytanie książek naszemu małemu Mocarzowi, szukanie metod rehabilitacji. 

26 października 2011 rok – to był właśnie ten „sądny dzień”, dzień w którym wspólnie mówimy, że „umarł Ziemowit ale narodził się ziomek-poziomek”.

Z powodzeniem moglibyśmy napisać książkę o „perypetiach rodziców wyjątkowego dziecka” – historie o ciągłych wizytach w szpitalach, wielokrotnej ( dokładnie 14 razy ) jeździe karetką na sygnale, nieprzespanych nockach, obawie o życie własnego dziecka, kłótniach z lekarzami, walkach z bólem i cierpieniem – tym fizycznym jak i psychicznym. Niektórzy mówią nam, że „ja bym nie dał rady, gdyby to mnie spotkało” …. Dlaczego nam się udało ? chyba cały czas szukamy odpowiedzi na to pytanie – najbliższa odpowiedź to fakt, że cały czas darzymy się zaufaniem, miłością i napędzamy się do Pozytywnej Energii.

Blisko 4 lata zajęło nam „ustabilizowanie Ziemka” czyli możliwość zejścia z leków, zmiany żywienia co w konsekwencji poprawiło nie tylko życie Prezesa ale też nasze jako Rodziców. Nagle zaczęliśmy przesypiać noce ( wcześniej po max 4 h ), mogliśmy wyjść na spacer ( wcześniej graniczyło z cudem wyjście z klatki ) pomimo ssaka medycznego, nagle mogliśmy gdzieś pojechać „o tak” na wizytę, na kawkę do znajomych. Zobaczyliśmy, że można żyć jak w pełni sprawna rodzina.

Czyli wielka zbiórka nakrętek, która trwa nieprzerwanie od blisko 7 lat

( czyli tylu ile ma lat Ziemek ), obecnie udało się sumarycznie zebrać ponad 100 TON !!!, to dla nas cenny plastikowy kruszec, dzięki któremu możemy opłacać rehabilitację Prezesa oraz zakupić specjalistyczny sprzęt ułatwiający codzienność Ziemka.

Kacha – Nasz sąsiadka wpadła na ten pomysł gdy tylko dowiedziała się co się wydarzyło – na reakcję nie trzeba było czekać długo – wpadła od razu na pomysł zbiórki nakrętek a cała akcja została nazwana I Love Ziemek, dzięki której rozpoczęła się bardzo ciekawa historia, która trwa po dzień dzisiejszy. Koncerty charytatywne, rokroczne licytacje urodzinowe „Ziemkowe Gęby” dzięki którym ktoś licytując np. „mycie okien, czy prasowanie sterty ciuchów” pomaga przy okazji właśnie Ziemkowi, akcje sportowe, bale – nie sposób zliczyć.

Tyle samo lat ( czyt. 4 ) ile zajęło nam stabilność życia z Wyjątkowym Dzieckiem tyle też dojrzewaliśmy do decyzji dzielenia się Pozytywną Energią jaka nas spotkała ze strony nierzadko zupełnie obcych nam wcześniej osób, po tych Czterech latach zaczęliśmy intensywnie myśleć o otwarciu własnej Fundacji lub Stowarzyszenia, które będzie miało na celu zmianę mentalności, cieszenie się każdym dniem, czerpaniem z każdej sytuacji pozytywów – słowem dzieleniem się dobrem. 

W końcu w czerwcu 2017 roku, czyli trochę więcej niż 4 lata otrzymaliśmy informację od KRS, że stworzone jest Stowarzyszenie I Love Ziemek.

 

 

Staramy się funkcjonować jak Rodzina, której nie straszna jest Niepełnosprawność własnego Dziecka, biegamy z Ziemkiem półmaratony, spełniamy swoje marzenia zawodowe, chodzimy na długie spacery – słowem funkcjonujemy czasami nawet bardziej aktywnie niż niejedna Rodzina z pełnosprawnym dzieckiem. Uwierzcie nam, że to wcale nie była łatwa droga, wręcz przeciwnie – wyboista, dziurawa, pełna wyrzeczeń, łez …. ale wiedzieliśmy, że na końcu tej drogi jest Cel, który obecnie jest projektem na tyle wyjątkowym, że uświadomił nam do jakiego momentu życia dobrnęliśmy, że jesteśmy na etapie gdzie każde razem i z osobna robi dokładnie to na co nas życie wcześniej przygotowywało, coś co sprawia nam ogromną radość.

Mówiąc w skrócie „lubimy swoją robotę”.

Pierwszy plan był taki: otwieramy Charity Shop czyli rodem z wysp sklep, w którym można nabyć rzeczy pozyskane od sponsorów, często nowe lub prawie nowe, nietrafione prezenty ( nie mylić z tzw lumpexem ).

I tak zaczęliśmy szukać odpowiedniego dla sklepu lokalu, kilka wizyt w Urzędzie Miasta, zebranie od nas potrzebnych informacji, research rynku i oczekiwanie na informacje zwrotną. Okazało się po kilkunastu dniach, że ZKZL czyli w zasadzie Miasto Poznań rusza z konkursem ofert o nazwie „ Lokal dla organizacji pozarządowej”.

Po przejrzeniu listy lokali co wcale nie było trudne ( na całe miasto było aż 8 ! ), podjęliśmy decyzję, że startujemy o największy lokal jednocześnie zmieniając całkowicie koncepcję. To był przełomowy moment = długa rozmowa, analiza, rysunek na kartce papieru i nazwa, która przyszła równie szybko …. Centrum Pozytywnej Energii.

Miejsce pierwsze takie w Polsce, które ma za zadanie zmianę mentalności rodziców. Mówiąc zmianę mentalności – nie mamy na myśli prowadzenie za rękę, wsparcie finansowe – tutaj nie o to chodzi.

Chcemy owszem za darmo lub półdarmo przyjmować rodziców do CPE, ale po to by sami dojrzeli w swoich dzieciach nie obraz męki i rozpaczy/ pracy 24h/d a radość, szczęście i to o czym była mowa wcześniej czyli szukanie pozytywów i czerpaniem z tego tej Pozytywnej Energii.

I tak po wygraniu konkursu ofert, zdobyliśmy lokal.

Przyjechaliśmy na odbiór – to co zobaczyliśmy było istną masakrą, dziwny zapach w lokalu, stare PRLowskie panele na ścianach, zgnity podwieszany sufit, toaleta o zgrozo rodem jak z filmów Hitchcocka … od razu przypomniały nam się słowa piosenki Mrozu „ Bo jak nie my to kto ? ”.

Tak zaczęło się najpierw opracowanie wizualizacji co ? gdzie ? po co ma być ?,  a następnie znalezienie ludzi, którzy nam pomogą ten pomysł urzeczywistnić.

Szukanie sponsorów, tysiące maili, spotkań ….. i nagle wszystko jakimś dziwnym trafem zaczęło się spinać w całość ….. IKEA, VOX, OBI, AMICA, ELECTROLUX, ZAJC … wszystkim pomysł się podoba !! i to jest piękne !! Po 10 miesiącach od odebrania kluczy a 5 miesięcy po rzeczywistym rozpoczęciu prac czekamy na otwarcie, które zaplanowane jest na 17 września 2018 r. – data nieprzypadkowa.

Kto przeczytał z uwagą początek artykułu wie dlaczego. Ale do rzeczy.

GALERIA POZYTYWNEJ ENERGII – sklep, w którym można nabyć unikalne, wyjątkowe przedmioty tak jak Wyjątkowych mamy Rodziców i Dzieci. Jeśli szukacie nietuzinkowego prezentu dla bliskiej osoby to serdecznie zapraszamy do Galerii, gdzie sprawiając komuś radość dodatkowo pomagacie Rodzicom Niepełnosprawnych Dzieci. Dodatkowo jeśli dysponujecie nowymi rzeczami z metami, nierozpakowane nie trafione prezenty - bardzo chętnie je przygarniemy i zrobimy z nich dobry uczynek. 

CZĘŚĆ WYKŁADOWO-WARSZTATOWA  - miejsce, w którym będą działy się magiczne rzeczy. Wykłady i spotkania z inspirującymi osobami, rozmowy przy wspólnym stole, dzielenie się wiedzą z innymi, dyskusje – słowem intensywny BrainStorm w mniejszym gronie ( max 30 osób ). Sala Warsztatowa to warsztaty z gotowania np. dań leczniczych, zdrowych słodkości, gotowanie dla dzieci z gastrostomią, wypieku chleba, czy odbiegając od tematyki kulinarnej – fotografii, rękodzieła, zajęć plastycznych nie tylko dla samych rodziców ale też dla rodziców z dziećmi, tymi pełnosprawnymi i „wyjątkowymi” = taka integracja.

CZĘŚĆ GABINETOWA – spotkania w cztery oczy ze specjalistami od wsparcia duchowego i mentalnego, psychicznego i fizycznego. Psychologowie, dietetycy, seksuologowie i wielu innych, którzy będą dzielili się swoją wiedzą z tymi, którzy jej najbardziej potrzebują.

Pozytywna Energia – mamy nadzieję, że i Wam się udzieli po przeczytaniu tego artykułu. Najbardziej ucieszy nas też informacja, że udzieli się Wam chęć wsparcia naszej inicjatywy, do czego Was gorąco zachęcamy. Koszty prowadzenia takiego przedsięwzięcia są wbrew pozorom spore – opłacanie bieżących rachunków, produkty na warsztaty, opłacenie wizyt specjalistów ( w końcu nie każdy zgodzi się przyjmować u nas nieodpłatnie ).

ZAPRASZAMY NA WIRTUALNY SPACER PO CENTRUM - KLIKNIJ

TAK WYGLĄDAŁO TO NA POCZĄTKU - KLIKNIJ